Zaklinacz wiatru.19 styczeń 2009 o 21:35
Pewnego pięknego wrześniowego popołudnia zadzwonił telefon, “hej tu Piotrek, właśnie kończę plener ślubny na zamku w Książu i potrzebuje wykąpać Państwa Młodych, znasz jakieś miejsce blisko Wałbrzycha”. Tak , tak wykąpać w języku fotografów ślubnych oznacza , umoczyć całkowicie w wodzie w pełnym rynsztunku ślubnym, mając przy tym uciechę i przyjemność. Oczywiście wisienką na torcie […]
Czytaj dalej Zaklinacz wiatru.