Smutek, żal, niedowierzanie. Z dwoma osobami miałem okazję się poznać.
Moje fotograficzne wspomnienie.
Równo 3 lata i 2 miesiące, 10 czerwca 2007.
Czytaj dalej 10 kwiecień 2010
Od lutego tego roku pracuje nad materiałem na wystawę o słupach Św. Anny w Chełmsku Ślaskim.
Dzięki Mariuszowi M, Zubkowi z Chicago i jego fundacji www.monsbellus.pl, a dokładnie na jego zaproszenie.
Próbka z dzisiejszego spaceru.
Dodam dwa słowa, ze fundacja ta postawiła sobie za cel, odbudowanie całej dróźki Św, Anny.
Czytaj dalej Drózka Św Anny
Jak co roku, kilka zdjeć z sobotniego przedpołudnia.
mój nieuchwytny model, tato.
Czytaj dalej Wielkanoc 2010
Tytuł wpisu właściwie powinien być pocztówki z wakacji, ponieważ w takich okolicznościach powstały te zdjęcia.
W powodzi tatuaży wszelkiej maści wypatrzyłem dwa….
Archanioł Gabriel z mieczem
Matka Boska Częstochowska
Czytaj dalej Nowa ewangelizacja…???
szkło 8mm
4 czerwiec 2009 o 22:46
Dzisiaj dotarło do mnie szkiełko o ogniskowej 8mm. Bedę giął rzeczywistość jak się da i w kazdą stronę. Można śmiało powiedzieć , ten obiektyw jest stworzony dla mnie, uwielbiam być w samym środku akcji
Po rozpakowaniu paczki, zdziwienie, jaki on mały
Ala też się zdziwiła, co tato podpiął do aparatu
Pięknie wygina, mniami mniami, wybróbuję go w sobotę […]
Czytaj dalej szkło 8mm
Fotografowie ślubni nie żyją samymi ślubami. Od jakiegoś czasu mamy piekną inicjatywę ktora polega na tym że umówionego dnia każdy wykonuje zdjęcie które o tymże dniu opowiada. Tak powstaje dayinthelife.
Wiecej TUTAJ
Czytaj dalej nie samym slubem, nie samym
Pewnego pięknego wrześniowego popołudnia zadzwonił telefon, “hej tu Piotrek, właśnie kończę plener ślubny na zamku w Książu i potrzebuje wykąpać Państwa Młodych, znasz jakieś miejsce blisko Wałbrzycha”. Tak , tak wykąpać w języku fotografów ślubnych oznacza , umoczyć całkowicie w wodzie w pełnym rynsztunku ślubnym, mając przy tym uciechę i przyjemność. Oczywiście wisienką na torcie […]
Czytaj dalej Zaklinacz wiatru.
Wśród leśnej ciszy,
obielonych śniegiem pól i łąk Krzeszowskiej Kotliny,
na górze św. Anny w odbudowywanych ruinach zniszczonego kościółka,
po raz pierwszy pod nowym dachem,
zebrała się grupa śmiałków,
którzy postanowili spedzić wieczór sylwestrowy 2008 inaczej.
A trzeba wspomnieć , ze najpierw musieli pokonać
wzniesienie
-10 stopni mróz
silny wiatr
A ogrzewały ich jedynie pochodnie
i serca gorące.
Komunia Święta przy świetle latarki ,
Osobiste intencje wypowiedziane na […]
Czytaj dalej Sylwester 2008
Alicja 9 dni
ssaki raz
ssaki dwa
Czytaj dalej Sia ba da, Sia ba da, ssaki dwa
W czasie sesji plenerowych “zmuszam” pary młode do wykonywania różnych dziwnych niekoniecznie zdrowych rzeczy. Tym razem padło na muchomora. Kiedy Basia go zobaczyła wiedziałem że bez muchomora ani rusz. Najpierw zrobiliśmy zdjęcie a potem muchomor został komisyjnie zjedzony…..
Czytaj dalej Leśny detal slubny